Z kart historii Jaworza

Jaworze XXI wieku oferuje szeroką gamę wydarzeń kulturalnych, zajęć dla mieszkańców, możliwość skorzystania z gastronomii, czy zabiegów rehabilitacyjnych. Jednak obraz Jaworzańskiego Uzdrowiska z XIX wieku wcale nie odbiega od dzisiejszych standardów, a można by rzec, że atrakcje oferowane kuracjuszom przez dawne Uzdrowisko Jaworze są ciekawe również dzisiaj.

W „Polskim przewodniku po Zdrojowiskach” znajdujemy ciekawy opis jaworzańskich atrakcji przytoczony z wypowiedzi Wincentego Pola, który był jednym z odwiedzających Zakład Leczniczy.

„Nie powiem żeby temu zakładowi brakowało towarzyskich przyjemności, bywają tu zwykłe reuniony kąpielowych gości, koncerta, przedstawienia. Chorzy nie są tu jednak męczeni ani względami krępującego konwenansu, ani wystawnemi toaletami, ani obowiązkowemi wizytami i rewizytami, od którychby się usunąć nie można, a które się tak bardzo dają we znaki w innych kąpielowych zakładach przwdziwie chorym, którzy nie szukają ani wystawności ani zabaw, ale z ciężką częstokroć ofiarą poratowania zdrowia i wytchnienia dla siebie. Do rozrywki gości kąpielowych służą: fortepian, bilard, kręgielnie, krokiet, lawn tenis itd. Ponadto odbywają się tu co tydzień Reuniony, a często przedstawienia amatorskie i wycieczki w okolice w liczniejszym gronie.

Zakład posiada znaczną bibliotekę znajdującą się w kancelarii zarządu a zaopatrzoną w liczne dzieła: polskie, czeskie, niemieckie i francuskie; mogą z niej korzystać goście kąpielowi za mierną opłatą. W czytelni Zakładu znajdują się liczne dzienniki i czasopisma tak krajowe jak i zagraniczne.

W trzecim pawilonie grywa muzyka zakładowa dwa razy każdego dnia po dwie godziny. W parku znajdują się: letnia kawiarnia, mleczarnia i cukiernia w umyślnie na ten cel zbudowanych pawilonach. Poczta i telegraf, zaopatrzona we wszelkie środki apteka, kościół ewangelicki i katolicki w miejscu.

Główną jednak tej miejscowości ozdobą jest park zakładowy, który w ten sposób w dawnych jeszcze opisach jest przedstawiony:

Jaworze jest gdyby na kąpielowy zakład stworzone, bo wszystkie budynki i mieszkania mieszczą się albo w samym parku, oddanym na użytek publiczności, albo przytykują tuż do niego i ozdobnych plantacyi i przechadzek wysadzonych drzewami, któremi całą miejscowość jest otoczona i ktoremi łączy się z całą okolicą.

Park jest doskonale utrzymany; ma cieniste i słoneczne partye, kwieciste partery i altany tuż obok domów i w głębi lasu.

Prześliczne stare i egzotyczne drzewa są wielką ozdobą miejsca, a jedno tu dodać trzeba, że wielkie gazony w parku kolejno koszone rozszerzają woń świeżego siana, co bardzo zbawiennie działa na cierpiące płuca.

Ścieżki w parku są ubite żwirem, w każdej porze suche i tak wygodnie prowadzone, iż na najwyższe wzgórki okoliczne wchodzi się z łatwością, nie czując tego prawie.”

O renomie jaworzańskiego uzdrowiska świadczą chociażby nazwiska bywających tu gości: Maria Konopnicka i Karol Szajnocha, Maria Dąbrowska, która właśnie tu pisała „Noce i dnie”, Jan Bystroń, Wacław Sierpiński, Zosia Kossak-Szczucka, Jerzy Zawieyski, Jan Parandowski, Jan Brzoza, Jan Karłowicz, Irena i Julian Tuwim, Ignacy Daszyński, czy Janusz Jędrzejewicz.

Dziś Jaworze nadal przyciąga swoim urokiem, choć status uzdrowiska utraciło w 1909 roku.

Takie ciekawostki można odnaleźć w zbiorach bibliotek cyfrowych, a także w zdigitalizowanych materiałach Gminnej Biblioteki Publicznej w Jaworzu. LINK -> http://www.kultura.jaworze.pl/index.php/content,692/

Źródła:

„Polski przewodnik po Zdrojowiskach” red. Dr.Xawery Górski, sbc.org.pl

F. Szpok, „Szansa Jaworza”, Kalendarz Beskidzki 1965

Z kart historii Jaworza
Przewiń na górę